Joanna Chmielewska: "Babski motyw"

Pozycja ta w sposób szczególny nie zapadła mi w pamięci. Autorka ma w swoim dorobku ciekawsze pozycje. :) Ale po kolei.

W książce "Babski motyw" pojawia się sporo bohaterów. Część z nich jest czytelnikom mniej lub bardziej znana. Najbardziej rozpoznawalna jest narratorka, w którą wciela się sama autorka. Pozostali bohaterowie zostali wymienieni poniżej.

Bohaterowie książki:

  • Barbara Borkowska,
  • Stefan Borkowski,
  • Urszula Borkowska z domu Biełka,
  • Edward Bieżan,
  • Robert Górski,
  • Fela.

 

Bohaterowie rozjaśniający / zaciemniający akcję:

  • Martusia,
  • pan Tadeusz,
  • Witek,
  • Komisarz,
  • Pan Ryszard,
  • Włodzimierz Mięczak,
  • Agatka i Piotr Borkowscy,
  • Jadwiga Dąbrowska,
  • Anna Parlicka,
  • Mariola i Rajmund,
  • Jacuś Żygoń,
  • Agata Młyniak,
  • Miecio,
  • Zenia Wiśniewska,
  • Tomek,
  • Wiesław Wyduj,
  • Stefania Ciciakowa,
  • Kazimierz Młyniak,
  • Jerzy Kapilski,
  • Ania.

 

"Babski motyw" to książka napisana w rozpoznawalnym stylu pani Joanny Chmielewskiej. Tak jak inne książki tej autorki przepełniona na jest charakterystycznym humorem pani Joanny i komicznymi sytuacjami. Jak już wspomniałam narratorem "Babskiego motywu" jest sama autorka, która pisze w pierwszej osobie. To także jest typowe dla kryminałów Joanny Chmielewskiej. Wyjątkiem jest to, że przez moment narratorem staje się Barbara Borkowska, pod którą podszywała się denatka - Fela. Co dziwniejsze, podczas spotkania obu narratorem jest Joanna Chmielewska. Mi akurat taki galimatias z zamianą narratorów, nawet wytłumaczalny tym, że Barbara Borkowska jest narratorką tylko w retrospekcji, nie odpowiada. Zresztą nie przepadam za retrospekcjami. Uważam ponadto, że tak długie wywody, gdy Barbara Borkowska opowiada policjantom historię dziwnych przypadków, które ją spotkały a spowodowane były podszywaniem się pod nią denatki Feli, były zbyteczne. Przydługa historia jak rozpadło się małżeństwo Barbary i Stefana Borkowskich, jak Barbara Borkowska została wyrzucona z prokuratury mogła zostać wyrażona w sposób bardziej zwięzły. I nie potrzebny byłby drugi narrator. :) Zresztą dziwi mnie trochę, że Barbara Borkowska, bądź co bądź pani prokurator, przyjęła "propozycję" odejścia z pracy, skoro ta "propozycja" była efektem plotek i karygodnego wręcz zachowania Feli podszywającej się pod Barbarę. Mogę zrozumieć, że z męża mogła zrezygnować, zwłaszcza że nie stanął na wysokości zadania - uwierzył plotkom i nie wysłuchał nawet racji żony. Ale jak można zrezygnować bez walki z pracy, którą się lubi?

Więcej w tej kategorii: « Andrzej Pilipiuk: "Carska manierka"

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.