Bullet Journal - co to jest i z czym się to je :)

Ostatni co raz częściej w mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia, filmy i wpisy związane z Bullet Journalem (lub w skrócie Bu-Jo). Według swojego twórcy Rydera Carrolla Bullet Journal może być wszystkim, a dokładniej wszystkim czego chcesz lub potrzebujesz.  

Dla mnie Bullet Journal to przede wszystkim system planowania. Co roku jesienią rozglądałam się za nowym kalendarzem. I chyba za każdym razem kalendarz miał większy format. Ale i tak po paru tygodniach traciłam zapał do planowania, nie raz było i tak, że po paru tygodniach wracałam do prób organizacji własnego czasu (i życia) z pomocą kalendarza. Jednak tradycyjne kalendarze nie do końca się u mnie sprawdzają. W kieszonkowych wydaniach jest bardzo mało miejsca na planowanie. Te większe (zeszytowe) mają co prawda dużo miejsca na rozplanowanie całego dnia (na jeden dzień jest przeznaczona cała strona, tylko sobota i niedziela są razem na jednej stronie). Jak wiecie (lub nie wiecie), pracuję na etacie, więc w tygodniu nie mam aż tyle wolnego czasu, a cała strona kusi, aby zaplanować sobie dużo rzeczy do zrobienia. I później pojawia się problem - jeśli wpisałam za dużo rzeczy do ogarnięcia to okazywało się, że na zrobienie większości po prostu brakowało mi czasu. Za to sobota (czyli przynajmniej dla mnie najlepszy dzień na ogarnięcie większości domowych obowiązków) to tylko pół strony, czyli jak dla mnie trochę za mało miejsca. :) Kolejnym minusem tradycyjnych zeszytowych kalendarzy (przynajmniej dla mnie) to brak miejsca na plan roczny, miesięczny czy nawet przegląd całego tygodnia.  

Obraz Miesha Moriniere z Pixabay

Skąd wiem, że akurat tego mi brakuje? Leżąc ze złamaną nogą miałam sporo czasu, który spędziłam czytając i przeglądając strony internetowe. Na YouTube trafiłam na filmiki z tak zwanym Planowaniem na ekranie (czyli z planowaniem w Bullet Journal). Tak właśnie po raz pierwszy zetknęłam się z BuJo. Na stronie / blogu Kasi Mistacoglu znalazłam informację, że przygody z BuJo nie należy zaczynac od zakupów i przeglądania np. Pintersta w poszukiwaniu inspiracji. Co do zakupów, to zgadzam się w stu procentach. Ale w przypadku przeglądania Pinteresta, Instagrama, blogów czy oglądania filmów na YouTobe, to mam trochę inne zdanie. Żeby móc określić, czego konkretnie potrzebujemy, musimy sobie uświadomić własne potrzeby. Takie przeglądanie internetu może nam w tym pomóc. Sama jestem tego przykładem. Jeszcze na początku 2017 roku nie miałam zielonego pojęcia, że coś takiego jak Bullet Jurnal istnieje.  

Wróćmy jednak do tematu, czyli tego czym właściwie jest Bullet Journal. Jak wspomniałam, BuJo to przede wszystkim system planowania. Pozwala na monitorowanie wytyczonych sobie celów (i tych małych i tych dużych), przypilnowanie ważnych dat, rozplanowanie poszczególnych miesięcy, tygodni i dni. I na dodatek w dowolnym momencie można zmienić system, np. można planować w układzie tygodniowym, ale kiedy jest potrzeba bardziej szczegółowych planów rozplanować poszczególne dniówki. Bardzo często elementami Bullet Journal są różnego typu kolekcje, np. z książkami do przeczytania (lub przeczytanymi), filmami / serialami do obejrzenia… W BuJo mogą znaleźć się także np. listy zakupów. 

Z drugiej strony Bullet Journal może być także pamiętnikiem. Może także po części naszym Project Life. Można wklejać bilety, zdjęcia, dodawać opisy poszczególnych dni. Popularne są też strony z krótkim (jednozdaniowym) opisem wszystkich dni miesiąca lub opisem (też krótkim) za co jesteśmy danego dnia wdzięczni. Inną alternatywą (lub kolejnym elementem dla niektórych) jest połączenie BuJo z ArtJournalem (artystycznym pamiętnikiem głównie z podróży). Osoby z artystyczną duszą mogą też wykorzystywać Bullet Journal jako szkicownik. Z tego co widziałam, większość osób pięknie ozdabia stronę z przywitaniem miesiąca. 

A jak powinien wyglądać Bullet Journal? Jak tylko chcemy. Widziałam planery prowadzone bardzo minimalistycznie, ozdobione pięknymi rysunkami / obrazkami, wypełnione rysunkami lub naklejkami. Wybór należy tylko do nas, choć na początek (kiedy nie mamy jeszcze pewności czy BuJo się w naszym przypadku sprawdzi) warto wybrać wersję minimalistyczną, nie wymagającą dużych nakładów finansowych.  

Podczas przygotowania tego artykułu / posta korzystałam z następujących źródeł:

Więcej w tej kategorii: Back to school 2019 »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.